Kazania

Cud nad Wisłą

„Nigdym ja ciebie, ludu, nie rzuciła”

Wniebowzięcie NMP jest uwieńczeniem wszystkich uroczystości maryjnych roku kościelnego. Stanowi dopełnienie tego wszystkiego, co Kościół od najdawniejszych czasów rozpoznawał i czcił w Osobie i życiu Maryi. Jest synowskim uściskiem Matki, która jak kiedyś swojego Syna, tak dzisiaj Jego Kościół i naszą Ojczyznę, ma stale w swoich ramionach. W dzisiejszą uroczystość Kościół przypomina nam dogmat wiary katolickiej, ogłoszony w 1950 roku przez papieża Piusa XII, który głosi, że „Maryja, Niepokalana Matka Boga, dopełniwszy biegu ziemskiego życia, została z ciałem i duszą wzięta do chwały niebieskiej”.

Historia świata przepełniona jest znakami czasu. Dla Polaków takim czytelnym znakiem jest zbieżność święta Wniebowzięcia NMP ze wspaniałym zwycięstwem Polski w wojnie bolszewickiej w 1920 roku. 

Zastanawiam się, czy my, Polacy, choć jesteśmy tak bardzo tradycyjnie “maryjni“, zdajemy sobie sprawę z tego, jak mocno Kościół wiąże osobę Matki Bożej z historią naszej Ojczyzny, i jak sama Maryja osobiście wchodzi w tę historię. Pięknie ujęła tę prawdę M. Konopnicka:

„Nigdym ja ciebie, ludu, nie rzuciła, Nigdym ci mego nie odjęła lica,
Ja — po dawnemu — moc twoja i siła!...Bogarodzica!...”

        „O roku ów! kto ciebie widział w naszym kraju!”- że odwołam się do klasyka. O Roku ów - Roku 1920… Pozwólmy zadziałać wyobraźni:

Na kozackich koniach, z nahajami w ręku, bolszewicy atakują młodą, jeszcze niezorganizowaną do końca po zaborach Polskę. Chcą idee antyreligijnej i bezbożnej rewolucji rozlać na nasz kraj i całą Europę. Nawałnica bolszewicka stawała się bardzo niebezpieczna a my... jeszcze słabi, poróżnieni, ale ze świadomością, że jest z nami Królowa Polski. Polacy walczą mężnie, modlą się po kościołach i wołają: "Maryjo! Zobacz! Palą wioski i miasta, mordują ludzi, szczególnie starców, kobiety i dzieci, profanują i bezczeszczą świątynie... Maryjo przyjdź i ratuj!" I przyszła:

  • przez męstwo Ks. Ignacego Skorupki, który "w krzyż tylko zbrojny poszedł między tyraliery",
  • przez mądrość i świetną strategię dowódców z Piłsudskim i Hallerem na czele,
  • przez odwagę polskich żołnierzy i harcerzy,
  • przez brawurę dzieci i młodzieży,
  • przyszła nad Wisłę i powiedziała najeźdźcom: "dalej ani kroku.!"

„O roku ów! kto ciebie widział w naszym kraju!”

Wymowne są też rozkazy dowódców obydwu armii:

  • Rozkaz dowódcy 800-tysięcznej Armii Czerw. Michała Tuchaczewskiego:

"Wzywam do bezlitosnej walki z siłami Orła Białego, do utopienia we krwi zmiażdżonej armii polskiej...Na zachodzie ważą się losy wszechświatowej rewolucji. Po trupie Polski wiedzie droga do ogólnego wszechświatowego pożaru..."

  • Rozkaz Naczelnego Wodza Armii Polskiej, Marszałka Józefa Piłsudskiego, twórcy planu zwycięskiej Bitwy Warszawskiej :

"Chłopcy! Naprzód! Na śmierć czy na życie, na zwycięstwo czy na klęski - idźcie czynem wojennym budzić Polskę do zmartwychwstania".

20 października 1921 roku przybył osobiście na Jasną Górę, by podziękować Królowej Polski za "cud nad Wisłą."

  • Kapelan 236. Ochotniczego Pułku Legii Akademickiej, Ignacy Skorupka, w przeddzień święta Wniebowzięcia NMP powiedział do swoich chłopców przed bitwą pod Ossowem: "Jutro przyniesie nam zwycięstwo, bo Maryja Matka Boża jest z nami."

I stał się cud – Cud nad Wisłą.

Patrząc na te wydarzenia oczyma wiary - dostrzec można wstawienniczą obecność Maryi. Zjednoczonym murem żołnierskich serc zatrzymaliśmy pochód za Wisłę bolszewickiej nawały, która chciała tu, w Polsce, i tam, w Europie, budować królestwo antychrysta. Zatrzymaliśmy go także dzięki wznoszącym się ku Niebu błagalnym modlitwom, dzięki zawierzeniu Sercu Jezusowemu, zawierzeniu Maryi a od Jasnej Góry rozległ się wtedy przejmujący głos biskupów polskich: "Dajcież ojczyźnie, co z woli Bożej dać jej przynależy. Nie słowem samym, lecz czynem, stwierdzajcie, że ją miłujecie. Godnymi się stańcie najdroższego daru wolności przez wasze poświęcenie się dla Polski. Poświęcajcie dla niej wszystkie partyjne zawiści, wszelką żądzę panowania jedni nad drugimi, wszelkie jątrzenia i wszelkie jadowite kwasy wżerające się w jej duszę i w jej organizm. We wspólnej jej miłości i we wspólnej jej potrzebie jednoczcie się"

I to jest przesłanie dla nas - ludzi żyjących nad Wisłą w 2018 r.

Tamte wydarzenia były naprawdę Cudem nad Wisłą. Marszałek Piłsudzki powiedział wtedy: „Ja sam nie wiem, jak myśmy tę bitwę wygrali?” Wiedział natomiast żołnierz Armii Czerwonej, który mówił w Zambrowie: „Myśmy tam widzieli Bożu Matier. Ona osłaniała Polaków”

Kochani! Zakończmy to rozważanie refleksją poety Kazimierza Węgrzyna, jakże aktualną dziś…

„Tyle trudnych pytań stoi wciąż przed nami 
o los naszej Ojczyzny – o nasze sumienie 
na żadne z nich nie znamy przecież odpowiedzi 
oprócz tej że Bóg jest dobry – dobry nieskończenie 

 

że wciąż nam przecież rzuca ratunkowe koła
że wciąż nam daje z nieba nadzwyczajne znaki
że w nas nie zwątpił dotąd – chociaż my wątpimy
czy potrafimy odnaleźć Jego Boże szlaki

 

sam oto czule pukasz różańcem do nieba 
Bóg tych co w Niego wierzą nie trzyma za progiem 
i choć mój Naród ciężko poraniony grzechem 
wierzę że w imię Matki będzie stał przed Bogiem!”
 Amen.

Kategoria: