Kazania

Majowa Jutrzenka

„Chwalcie łąki umajone”

„Chwalcie łąki umajone” – choć w tym roku 2020 trudno nam je podziwiać i nimi się cieszyć, bo pod maseczkami i uśmiechać się niełatwo i głosu nie ma jak wydobyć…

„Chwalcie z nami Panią świata” – chwalimy Ją, bo, „choć jest Panią nieba ziemi, nie gardzi dary naszymi”. Chwalimy Cię więc Maryjo:

  • przez gorzkie łzy i cierpki smak samotności,
  • przez puste kościoły i wymarłe ulice,
  • przez szkoły bez dzieci i … kościoły bez dzieci
  • przez brak pierwszokomunijnych i bierzmowanych uniesień,
  • przez skłócone i pogubione elity polityczne,
  • przez lęki, rozczarowanie i tęsknoty… śpiewamy jednak:

„I co czuje, i co żyje, niech z nami chwali Maryję”. Tę piękną pieśń majową napisał Karol Bołoz w 1850 r. we Lwowie.

W takich trudnych chwilach, gdy grozi nam z jednej strony zaraza, a z drugiej – susza, bliżej nam do naszej Matki… i tak się zrodziły Nabożeństwa Majowe – i te w kościołach, i te przy krzyżach i figurach przydrożnych, gdzie kolejne pokolenia wielbiły Maryję, żaliły się Jej w trudne dni i upraszały dla siebie, Ojczyzny i Kościoła potrzebne łaski i ocalenie.

To na tych nabożeństwach spotykali się młodzi ludzie i wyznawali sobie pierwsze uczucia miłości, z których rodziły się piękne narzeczeństwa i kochające się potem rodziny, bo w naszej tradycji nie 14-ty lutego, ale maj jest miesiącem zakochanych.

Historia majowych nabożeństw sięga bardzo daleko. Gromadzenie się i śpiewanie pieśni na cześć Matki Bożej było znane już na Wschodzie w V wieku. W Kościele zachodnim w I tysiącleciu maj jako miesiąc Maryi święcono raczej sporadycznie. Dopiero na przełomie XIII i XIV w. powstał pomysł, aby miesiąc ten poświęcić Maryi. Pierwszym, który rzucił taką myśl, był król hiszpański Alfons X.

Wielki udział w krzewieniu nabożeństwa majowego miały także zakony, jak Dominikanie oraz Jezuici, szczególnie o. Ansolani SJ (1713). Oficjalną akceptację przez Kościół nadał temu nabożeństwu papież Pius VII, który 25 marca 1815 r. wydał bullę o nabożeństwie majowym. Dzięki tej bulli nabożeństwo zaczęło się szybko rozpowszechniać po całym świecie. W kościołach kończono je zawsze błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem.

Nabożeństwo majowe w Polsce wprowadzili jezuici w Tarnopolu (1838), misjonarze w Warszawie w kościele Św. Krzyża w roku (1852), a we Włocławku biskup Jan Michał Marszewski (1859).

Szczególnie garnęli się Polacy na te nabożeństwa w okresie zaborów, by podtrzymać religijność Narodu i język polski, który okupanci chcieli wyrugować. Po Powstaniu Styczniowym powstawało wiele kurhanów, nowych figur i krzyży przydrożnych, gdzie w maju z wielką żarliwością śpiewano polskie pieśni religijne i patriotyczne.

Głównym punktem tego nabożeństwa jest Litania Loretańska do NMP, która powstała prawdopodobnie już w XII w. we Francji. Zebrane w niej wezwania sławiące Maryję Pannę zatwierdził 11 czerwca 1587 r. papież Sykstus V.

Swoją nazwę zawdzięcza włoskiej miejscowości Loreto, gdzie była niezwykle popularna. Szybko też przyniesiono tę litanie do Polski, a w późniejszym czasie za zgodą papieża Piusa XI do litanii dołączono wezwanie „Królowo Polski” i tak jest śpiewana do dziś.

Drugim stałym elementem tego nabożeństwa jest antyfona „Pod Twoją obronę”. To bardzo stara antyfona chrześcijańska do Matki Jezusa, która – jak udowadniają odkrycia archeologów – funkcjonowała w Kościele już w połowie III w. różnych wersjach: krótszej i dłuższej.

Obecną wersję w roku 1724 r. zatwierdził papież Benedykt XIII w wersji łacińskiej, a my do dziś odmawiamy ją po polsku jako “Pod Twoją obronę”.

          "Bóg chce, abyśmy nie mieli niczego, co by nie przeszło przez ręce Maryi" – mówił wielki kaznodzieja maryjny, św. Bernard z Clairvaux. Miesiąc maj zachęca więc nasze serca do otwarcia się w sposób wyjątkowy na Maryję. Papież Paweł VI napisał: "Jest to miesiąc, w którym ze świątyń i z domów prywatnych, kierowane jest do Maryi najgorętsze i najczulsze uwielbienie, płynące prosto z serca. Jest to również miesiąc, w którym z Jej tronu spływają do nas najhojniejsze i najobfitsze dary Bożego Miłosierdzia." Do tego nabożeństwa zachęcał też św. Jan Paweł II:  „Miesiąc maj jest w szczególny sposób poświęcony Matce Bożej. W czasie nabożeństw majowych, wymieniając kolejne wezwania Litanii, uświadamiamy sobie, jak wielka jest rola Maryi w historii zbawienia, w życiu Kościoła i w życiu każdego z nas. Niech tej modlitwie towarzyszy ufność i zawierzenie.”

Dlatego z taką miłością i nadzieją gromadzimy się, szczególnie w tym roku i wołamy z wiarą: „Ucieczko grzeszników…, Uzdrowienie chorych…, Pocieszycielko strapionych…, Wspomożenie wiernych… módl się za nami.” Jesteśmy już bardzo zmęczeni, trwającą u nas już dwa miesiące, pandemią. Tęsknimy za normalnym życiem, za żywą obecnością na Mszy św. i u komunii św. Pragniemy, by nasze szkoły tętniły życiem, kościoły gromkim śpiewem, a nasze miasto i nasza Ojczyzna były wolne od zagrożenia i cieszyły się pełnią życia

Przychodźmy tu licznie i wołajmy także w naszych domach w majowe wieczory:.

„Matko Pocieszenia, nieba, ziemi Pani!

Tobie my grzesznicy serca niesiem w dani.

I w opiekę się oddajem starych ojców obyczajem.

Hołd Ci niesiem uwielbienia św. Matko Pocieszenia,

Nie opuszczaj nas.

Matko Pocieszenia życia strzeż i zdrowia…

Strzeż naszego domu, mienia, święta Matko Pocieszenia,

Nie opuszczaj nas!”

Kategoria: