Kazania

Nadzieja w Miłosierdziu Pana

Ks. Łukasz Starczewski

Pokój wam, nie lękajcie się.

Niedziela Miłosierdzia Bożego - odpust w par. N Zbawiciela we Włocławku

Umiłowani w Chrystusie Panu,

Drodzy Bracia w Kapłaństwie z naszym Drogim Proboszczem Księdzem Prałatem na czele,

Nadzwyczajni szafarze komunii świętej,

I Wy wszyscy Kochani Siostry i Bracia reprezentowani tu w naszej świątyni I łączący się z nami za pomocą transmisji internetowej,

Chrystus Zmartwychwstał! Zaprawdę zmartwychwstał!

Wypowiadając to starożytne chrześcijańskie paschalne pozdrowienie potwierdzamy naszą wiarę w zwycięstwo Jezusa nad śmiercią i szatanem. Jezus Chrystus nasz Miłosierny Zbawiciel został umęczony, umarł i zmartwychwstał, dziś przychodzi kolejny raz do swoich uczniów mówi im i nam: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”.

Tymi błogosławionymi jesteśmy my drodzy Siostry i Bracia którzy nie mając przecież doświadczenia apostołów – fizycznego poznania z Jezusem trwając we wspólnocie Kościoła wierzymy że: Odkupił swe owce Baranek bez skazy, Pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy – jak śpiewaliśmy przed tygodniem w wielkanocnej sekwencji.

Od 62 lat trwa dziękczynnie za dar Zmartwychwstania i Odkupienia w naszej wspólnocie parafialnej Najświętszego Zbawiciela. Od 27 lat Miłosierny Zbawiciel odbiera należną mu cześć w tej świątyni wystawionej wśród wielu trudów i łez, a konsekrowanej w Poniedziałek Wielkanocny 12 kwietnia 1993 r. przez śp. bpa prof. Bronisława Dembowskiego, który w listopadzie ubiegłego roku odszedł do domu Ojca.

Jezus – nasz Zbawiciel obecny wśród nas w tabernakulum patrząc z rzeźby autorstwa Antoniego Bisagi na ścianie ołtarzowej wyciąga do nas swoje ręce i mówi: Pokój wam, nie lękajcie się.

Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy,

Choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy.

Bój życia ze śmiercią toczy się nieustannie jest konsekwencją grzechu pierworodnego. Wielu wydaje się że ta śmierć ma ostatnie słowo, ale nie nam. My jako chrześcijanie ufamy w Miłosierdzie Boże, które objawiło się już bezpośrednio po grzechu prarodziców w zapowiedzi potomka Niewiasty który zmiażdży głowę węża.

Choć ta nasza ufność jest wystawiana przez pokusy szatańskie na próbę, to wierzymy bo Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja. Wierzymy i ufamy mimo że w obecnym czasie, kiedy doświadcza nas epidemia łatwo o zwątpienie. Pamiętajmy że Historia jest nauczycielką życia jak pisał słynny mówca rzymski Cyceron. Spojrzyjmy w przeszłość, do dziejów tych którzy przed nami tu we Włocławku żyli, wierzyli i ufali Jezusowi Miłosiernemu Zbawicielowi.

Epidemie wpisane są w dzieje ludzkości od początków cywilizacji, od kiedy ludzie zaczęli żyć w większych skupiskach- w miastach, nie omijały one biskupiego grodu nad Wisłą i tak:

  • w 1433 roku zmarł w wyniku epidemii biskup kujawsko-pomorski Jan Szafraniec, kanclerz Wielki Koronny za króla Władysława Jagiełły, zaangażowany w odnowienie Akademii Krakowskiej i walkę z zaborczą polityką Państwa Zakonu Krzyżackiego
  • Przeszło sto lat później w 1550 roku bp Andrzej Zebrzydowski polecił urządzić pierwszy cmentarz epidemiczny za murami miasta
  • Dwa razy: w latach 1569 i 1571 rozpuszczano do domów kleryków seminarium duchownego z powodu epidemii
  • Zaś w dniach 21 sierpnia do 15 października 1569 nie przyjmowano w porcie włocławskim statków z powodu morowego powietrza, podobnie od 20 czerwca do 8 lipca 1572 r.
  • Potem w 1736 r. ponad sto osób zmarło w mieście na zarazę pochowano ich z polecenia bpa Krzysztofa Antoniego Szembka w polu w okolicach rzeki Zgłowiączki

Widzimy więc że od XVI do XVIII stulecia miasto nawiedzały cyklicznie zarazy. W trakcie zarazy miasto pustoszało, kto mógł uciekał, świątynie były pozamykane, nabożeństwa odprawiane były zazwyczaj w katedrze za wielkim ołtarzem w tzw. Ogrójcu pod krzyżem tumskim.

W 1830 roku szalała zaraza ze wschodu - cholera przywleczona przez wojska rosyjskie tłumiące powstanie listopadowe. Umarło 400 osób we Włocławku a w klasztorze Franciszkanów trzech zakonników i czterech służących, zmarłych chowano zaraz po śmierci bez obrzędów kościelnych na cmentarzu cholerycznym. Dwa lata później cholera wróciła, dnia 15 czerwca 1832 r. odbyła się pielgrzymka do Skępego dla odwrócenia tej zarazy. Kolejny raz cholera nawiedziła Włocławek w 1894 r.

Pamiątkami po zarazach w naszym mieście są karawaki - krzyże choleryczne jeden na dawnym cmentarzu cholerycznym na Lisku, drugi na fasadzie klasztoru reformatów na Placu Wolności. Trzeci - pamiątkę obecnej zarazy poświęciliśmy dziś na frontonie naszej świątyni. Niech te znaki przypominają nam, że mamy ufać Miłosierdziu Bożemu, które jest w stanie pokonać wszelką złość i zarazę.

Przez wieki doświadczani nasi ojcowie trwali przy Zmartwychwstałym wierząc mu i ufając. Uczmy się od nich tej ufności w Bożą opiekę w obecnym czasie próby trwajmy przy tym który chodź poległ, króluje dziś żywy i nas do tego życia prowadzi.

Umiłowani!

Po ośmiu dniach, mimo drzwi zamkniętych, stanął Jezus pośrodku uczniów swoich i rzekł: Pokój wam Jezus Chrystus Zmartwychwstały przychodzi dzisiaj do nas wszystkich. Nas tu w kościele, i was Siostry i Bracia pozostali w domach, a łączący się z nami przez transmisję. Przychodzi do nas On który Wstał, przeniknął skalne mury – jak śpiewamy w pieśni autorstwa Franciszka Karpińskiego. Żadne mury nie są w stanie zatrzymać Jezusa, ani te epidemiczne ani te grzechowe które sami często stawiamy. Nie są w stanie bo jego Miłosierdzie które dzisiaj szczególnie czcimy nie ma granic. Święta siostra Faustyna napisała w Dzienniczku: Bóg nikomu miłosierdzia Swego nie odmówi. Niebo i ziemia może się odmienić, ale nie wyczerpie się miłosierdzie Boże.

Zaś św. Jan Paweł II – papież miłosierdzia tak opisał wielkość miłosierdzia Bożego: Miłosierdzie samo w sobie, jako doskonałość nieskończonego Boga, jest również nieskończone. Nieskończona więc i niewyczerpana jest też gotowość Ojca w przyjmowaniu synów marnotrawnych wracających do Jego domu. Nieskończona jest gotowość i moc przebaczania, mając swe stałe pokrycie w niewysłowionej wartości ofiary Syna.

Ten wielki dar przebaczania ludzkich grzechów Chrystus przekazał Kościołowi. To jest sens pierwszego ze spotkań z Jezusem opisanych w dzisiejszej Ewangelii: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. Od tej chwili każdy trwający w Kościele może otrzymać przebaczenie grzechów. Dzieje się to mocą Ducha Świętego działającego w sakramentach. Jest dar darmo dany. Otrzymaliśmy go raz w sakramencie chrztu. Ponawiany jest w sakramencie pojednania. Wielkość Bożego miłosierdzia jest nieograniczona. Jak uczy nas św. Jan Paweł II: Żaden grzech ludzki nie przewyższa tej mocy ani jej nie ogranicza. Ograniczyć ją może tylko od strony człowieka brak dobrej woli, brak gotowości nawrócenia, czyli pokuty, trwanie w oporze i sprzeciwie wobec łaski i prawdy, a zwłaszcza wobec świadectwa krzyża i zmartwychwstania Chrystusowego.

Bracia i Siostry!

Otrzymawszy ten dar jesteśmy wezwani by być Jego świadkami. Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała - Idźmy wzorem Marii Magdaleny, która podzieliła się radosną wieścią z uczniami Jezusa i mówmy naszym życiem, naszymi czynami o wielkości Bożego Miłosierdzia. Świat potrzebuje dzisiaj światków. To jest sens drugiego spotkania z dzisiejszej Ewangelii: Jezus ukazuje wątpiącemu Tomaszowi swoje ręce i bok przebity z miłości do nas, mówi do niego i do nas: nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Bądźmy błogosławionymi którzy uwierzyli!

Wołajmy razem z Tomaszem: Pan mój i Bóg mój! Wiara uzdolniła Tomasza do dania świadectwa o Zmartwychwstałym, Tradycja przekazuje nam że głosił Chrystusa w Indiach gdzie zginął śmiercią męczeńską.

Uczmy się od niego tego radykalizmu wiary. Pamiętajmy, że doznawszy Bożego Miłosierdzia nie możemy pozostawiać tego daru tylko dla siebie. W świecie w którym wydaje się że wszystko można kupić pozycję społeczną, zawodową, dobry wygląd, zdrowie (obecnie epidemia odziera nas z tych złudzeń) , głośmy że Bóg obdarza nas najważniejszymi dobrami zupełnie za darmo.

Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja - Chrystus umarł za nas i zmartwychwstał za nas w darze bezinteresownej miłości. Nigdy nie jest za późno powrócić do niego, w jego otwarte ramiona. Umocnieni słowem Bożym i przyjętą komunią świętą bądźmy apostołami Bożego Miłosierdzia i prośmy o nie dla nas i całego świata: Wysłuchaj nas, Boże i Zbawco nasz, i spraw, aby lud Twój wolny był od obaw gniewu Twego, a przez hojność miłosierdzia Twego, mógł się czuć bezpiecznym. Amen.

Kategoria: