Kazania

Króluj nam Chryste

Chrystus Król – Król miłości miłosiernej

 

Nie ma dziś zbyt wielu królów, a i ci, którzy jeszcze pozostali nie dzierżą pełni władzy. Zwykle wykonują tylko funkcje reprezentacyjne. Co więcej, współczesny człowiek nie chciałby chyba powrotu władzy monarchicznej. Kolejne rewolucje wbiły nam do głów niechęć do królów i szlachetnie urodzonych. Zresztą w ogóle obserwujemy dziś kryzys jakichkolwiek autorytetów, także autorytetu władzy, nawet tej wybranej demokratycznie. Prawdę mówiąc, ziemska władza, również ta przez nas wybrana, często rozczarowuje, nie sprawdza się, nie spełnia naszych oczekiwań.

Drodzy Siostry i Bracia!

Stajemy dzisiaj wobec Chrystusa Króla Wszechświata, który wychodzi:

  • naprzeciw wszystkim rozczarowanym ziemską władzą,
  • naprzeciw skrzywdzonym przez drugiego człowieka,
  • naprzeciw wszystkim pragnącym prawdziwej wolności, sprawiedliwości, miłości i pokoju.
  • On jeden może zaspokoić najgłębsze pragnienia ludzkiego serca.

Św. Jan Paweł II pisał w Liście do młodych całego świata w 1985 roku: „Człowiekowi koniecznie potrzebne jest miłujące spojrzenie Chrystusa. Może najbardziej w chwili doświadczenia, upokorzenia, prześladowania, klęski – wtedy gdy nasze człowieczeństwo zostaje jakby przekreślone w oczach ludzkich, znieważone i podeptane – wtedy świadomość tego, że […] Chrystus miłuje każdego i zawsze, […] pozwala nam przetrwać”.

Chrystus Król Wszechświata ogłasza doskonałe Prawo Miłości. „Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem”. Kto więc przyjmuje Chrystusa jako swego Króla i Pana, musi także przyjąć Jego Prawo Miłości. Prawdziwa intronizacja Chrystusa Króla w naszych sercach dokonuje się przez otwarcie na Jego miłosierną miłość i przez konkretną, czynną miłość bliźniego. Właśnie z tych konkretnych uczynków miłości będziemy kiedyś osądzeni, gdy Zbawiciel przyjdzie powtórnie w swej Królewskiej chwale.

 „Pójdźcie, błogosławieni u Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane dla was od założenia świata! Bo…

Ważne i kluczowe jest to „BO”, które warunkuje osiągnięcie Królestwa Bożego.

  • „Byłem chory, a odwiedzaliście mnie.’ Tylu chorych patrzy samotnie w okno, bo nikt nie odwiedzi…, nawet własne dzieci i wnuki… Żaliła mi się mieszkanka Domu Pomocy Społecznej, że zostawiła dzieciom wszystko… i dom, i konto w banku…, i nawet w niedzielę nikt jej nie odwiedzi…, może zaproszą na wigilię?
  • „Byłem głodny, a daliście mi jeść”. Urządzamy coraz wystawniejsze przyjęcia, zapraszamy grono przyjaciół, którzy i nas zapraszają. Marnujemy potem tyle jedzenia… a głodni są wśród nas. To cóż, że on jest pijak…, ale jest głodny; to cóż, że była dla mnie niedobra…, ale dzisiaj jest kaleką i nawet zakupów nie ma kto jej zrobić;

Ten warunek – BO – można podsumować: bo byłem w potrzebie, a nie pomogliście mi… „Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tego i Mnie nie uczyniliście”. 

Śp. ks. bp Bronisław Dembowski, w którego pogrzebie wczoraj uczestniczyliśmy, wracał kiedyś z seminarium do swojej siedziby w towarzystwie dwóch księży. Podeszła do nich kobieta i zaczęła płakać, że odcięli jej światło, bo zalega z opłatami na większą już sumę. Jeden z księży zajął się tą proszącą, tłumacząc, że nie ma możliwości w tej chwili jej pomóc. Za chwilę ks. bp wrócił, spytał ją ile jest winna i polecił księdzu ekonomowi jutro wypłacić tę sumę ze swojego konta….

Na kolędzie wzruszona parafianka prosi księdza: gdy będzie ksiądz u sąsiadki w sąsiednim bloku, proszę jej podziękować za dobre serce. Nie mogłabym o własnych siłach być w niedzielę w kościele - ale ona sprowadza mnie na dół, wsadza do samochodu i wiezie na Mszę św. To święta kobieta, proszę księdza.

Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście.

Bądźmy świadkami Miłości! Przemieniajmy ten świat miłością. O pierwszych chrześcijanach poganie mówili między sobą: „Patrzcie, jak oni się miłują”. To było ich konkretne świadectwo o Tym, który królował w ich sercach. Dostrzegajmy Chrystusa w każdym człowieku, nawet tym najbardziej upodlonym i poniżonym. O taką miłość wołał Święty Jan Paweł II na krakowskich Błoniach w 2002 roku: „Trzeba spojrzenia miłości, aby dostrzec obok siebie brata, który wraz z utratą pracy, dachu nad głową, możliwości godnego utrzymania rodziny, wykształcenia dzieci doznaje poczucia opuszczenia, zagubienia i beznadziei. Potrzeba „wyobraźni miłosierdzia”, aby przyjść z pomocą dziecku zaniedbanemu duchowo i materialnie; aby nie odwracać się od chłopca czy dziewczyny, którzy zagubili się w świecie różnorakich uzależnień lub przestępstwa... Potrzeba tej wyobraźni miłosierdzia wszędzie tam, gdzie ludzie w potrzebie wołają do Ojca miłosierdzia: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj’. Oby dzięki bratniej miłości tego chleba nikomu nie brakowało! „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” […] Pomóżcie współczesnemu człowiekowi zaznawać miłosiernej miłości Boga! Niech w jej blasku i cieple ocala swoje człowieczeństwo!”

Wspomnijmy tu, Kochani, bł. Matkę Teresy z Kalkuty. Umieściliśmy ją też w jednym z naszych witraży. Była osobą głęboko zjednoczoną z Bogiem. Wiele godzin poświęcała na modlitwę, ale to nie wszystko. Ona wyszła na ulice do ubogich, do bezdomnych, do chorych, którzy dosłownie gnili w rynsztoku. Jeden z dziennikarzy europejskich obserwował jej pracę i któregoś dnia powiedział do Niej: „Matko Tereso, ja bym nie robił tego nawet za milion dolarów”. Ona odpowiedziała: „Ja też nie”.

Chrystusowe Królestwo, jak mówi nam dzisiejsza prefacja, „jest Królestwem wiecznym i powszechnym”, opartym na fundamencie „prawdy i życia, miłości i pokoju”. Przy końcu świata Chrystus Król okaże się już tylko Sędzią Sprawiedliwym, „który za dobro wynagradza, a za zło każe.”

Trzeba nam zapamiętać słowa z dzisiejszej ewangelii: … „A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście.

…Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tego i Mnie nie uczyniliście”. 

…„I pójdą ci na wieczną karę, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego”.

Kategoria: