Kazania

Podwyższenie Krzyża

Krzyżu Chrystusa bądźże pozdrowiony

Podwyższenie Krzyża 2019

Wraz z całą polską stajemy dziś pod Krzyżem na lotnisku w Kruszynie. My zgromadziliśmy się w naszej świątyni, by adorować krzyż Chrystusa i intronizować go w swoim sercu.

Jezusowy krzyż to symbol zbawienia, wyzwolenia, to symbol chrześcijaństwa: znakiem krzyża zostaliśmy naznaczeni podczas chrztu świętego; w znaku krzyża odbieramy Boże błogosławieństwo, znak krzyża postawią na naszej mogile, bo w tym znaku zostaliśmy odkupieni."Krzyż wbity na Golgocie tego nie wybawi, kto sam na sercu swoim krzyża nie postawi" - A. Mickiewicz

Chcąc iść za Chrystusem musimy podjąć swój własny krzyż. Nie możemy go odrzucać. Św. Róża z Limy powiedziała, że „poza krzyżem nie ma innej drabiny, po której można by dostać się do nieba”. Taka jest prawda - krzyż to nasza droga do nieba.

Krzyż jest częścią naszej egzystencji – także tej narodowej, bo wpisany jest w historię naszej Ojczyzny, która zrodziła się pod krzyżem w momencie chrztu Polski. U progu chrystianizacji krzyże pojawiły się na polskiej ziemi. Stanęły też i stoją do dziś na skrzyżowaniach polskich dróg.

          Ile razy próbowano zniewalać Polskę i niszczyć Naród, zaczynano od krzyża. Symbolem tego jest krzyż w Licheniu, który postrzelony przez Niemkę, jest do dziś świadectwem, że jest on znakiem zwycięstwa… jest znakiem sprzeciwu, ale jest też świadectwem prawdy.

Dzieje powojennej Polski można opowiedzieć jako historię krzyży. Krzyży poznańskich, krzyży gdańskich, krzyży śląskich… Ustawiano je lub zawieszano, by były znakami pamięci, symbolami cierpienia, a zarazem nadziei na zwycięstwo. Lata 80., w szczególności lata stanu wojennego, są pod tym względem wyjątkowe. To czas swoistej intronizacji krzyża w przestrzeni publicznej. Paradoksalnie, najbardziej przyczyniły się do tego władze komunistyczne, które wprowadzały zmasowaną akcję dekrucyfikacyjną. „Cicha” wojna o krzyże była wpisana w program ateizacji społeczeństwa spacyfikowanego po wprowadzeniu stanu wojennego.

Ale właśnie wtedy w pobliżu kościołów pojawiały się krzyże układane z kwiatów. Kwietne krzyże stały się jedną z symbolicznych form sprzeciwu wobec stanu wojennego. Władze podjęły akcję przeciwdziałania – codziennie likwidowano kwietne krzyże, które jednak powstawały na nowo. Znikający i odradzający się krzyż stał się nawet tematem piosenki Jana Pietrzaka:

Nielegalne kwiaty, zakazany krzyż, Co dnia wyrastają z betonowych płyt.
Ludzie je składają, wierni sercom swym, Co w nadziei trwają przeciw mocom złym.

To najdroższe kwiaty, jakie widział świat. Można za nie płacić w celi parę lat,
można stracić zęby za goździki trzy, liczyć krwawe pręgi, długo łykać łzy…

Niepodległe kwiaty, niezniszczalny krzyż. Huczą gabinety i imperium drży.
Szydzi z generałów, nie lęka się wojska nielegalny naród, zakazana Polska!

W tej „krzyżowej wojnie kwietnej” krzyże zdobywały coraz większą popularność w naszej Ojczyźnie.

Taki krzyż był także u nas – we Włocławku. Najpierw układano krzyż z kwiatów a potem metalowy na barierkach przy włocławskiej tamie. Najwyższe władze partyjne niepokoił fakt, że przy krzyżu dochodzi do „prowokacyjnych” wystąpień i dlatego podjęły akcję przeciwdziałania – codziennie likwidowano kwietny krzyż, który jednak powstawał na nowo. To był symbol naszej nadziei. Zrzucano też kilkakrotnie krzyż metalowy z barier na tamie, ale ciągle przykręcaliśmy nowy i… stał się cud – cud na Wisłą: przy tamie stanął wielki krzyż papieski, poświęcony przez Jana Pawła II 7 czerwca 1991 roku, podczas wizyty papieskiej we Włocławku. Stoi tam do dziś i nie tylko przypomina tamten czas, ale jest także źródłem nadziei dla obecnego i kolejnych pokoleń włocławian, do których krzyż ten woła:

"Miejcie nadzieję!... Nie tę lichą, marną  Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera, 
Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno  Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.  

Przestańmy własną pieścić się boleścią,  Przestańmy ciągłym lamentem się poić: 
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,  Mężom przystało w milczeniu się zbroić..." 

Zjednoczeni w modlitwie „Polska pod Krzyżem” módlmy się dziś gorąco, by nasza Ojczyzna nigdy tego krzyża nie opuściła, by Polacy pozostali wierni Krzyżowi, Ewangelii i Kościołowi, bo jak mówi poeta Karol Baliński: „Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem | Polska jest Polską, a Polak Polakiem”.

 

Kategoria: