Kazania

Ekspijacja

Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?

XII n. zw.

Apostołowie chętnie odpowiadali na to pytanie:

  • Jedni za Jana Chrzciciela, bo też głosił inną, niż dotychczasowi nauczyciele, naukę;
  • Drudzy za Eliasza, bo też był wielkim prorokiem;
  • Inni za któregoś z dawnych proroków, bo podobno któryś z nich też zmartwychwstał…

By zamknąć gadatliwość apostołów, Jezus postawił inne pytanie: „A wy za kogo mnie uważacie?” I tu z odpowiedziami było trudniej. Dopiero apostoł Piotr odpowiedział za wszystkich – „za Mesjasza Bożego”

Ta „sonda uliczna” dzisiaj wyglądała by pewnie podobnie. Każdy ma jakąś koncepcje o Jezusie, o Kościele, o wierze i o moralności. Często zabierają głos na takie tematy ludzie nie mający wiedzy o tych sprawach, a jeszcze gorzej,

  • gdy na temat wiary wypowiadają się niewierzący,
  • na temat Kościoła – ludzie, którzy do Niego nie należą,
  • a reformą kapłaństwa zajmują się ci, którzy z kapłaństwa wystąpili powtarzając Bogu słowa upadłego anioła – „Non serviam – nie będę służył”.

Taka postawa generuje akty nienawiści wobec Chrystusa i Jego Kościoła, co w ostatnich miesiącach w naszej Ojczyźnie przybrało postać profanacji. Próba zohydzenia chrześcijaństwa i Kościoła, tak nierozerwalnie związanego z Polską i polskością, ma na celu nie tylko osłabienie jego pozycji w społeczeństwie, ale także osłabienie ducha narodu. Nasza ojczyzna była w ostatnim czasie widownią świętokradztw, bluźnierstw i aktów profanacji, jakich nie było nawet w czasie rozbiorów.

Znaleźliśmy się pod ostrzałem nihilistycznych ideologii.

A co za tym idzie? Idzie za tym obdzieranie z autorytetu, społecznego szacunku i godności. W przekazie o nim dominuje jedna barwa: ciemna, mroczna, nienawistna i z gruntu niesprawiedliwa.

Gdy w lipcu 2016 r. zamordowano w Normandii księdza Jacques’a Hamela podczas sprawowania Mszy św., wydawało się nam, że w Polsce takie rzeczy nie mogą się zdarzyć. Niestety, w ostatnich miesiącach, zwłaszcza w trakcie trwania kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego, miało miejsce wiele zdarzeń podobnych, jak chociażby:

  • profanacja jasnogórskiego wizerunku Najświętszej Maryi Panny,
  • naigrawanie się z procesji Bożego Ciała w Gdańsku,
  • szyderstwo z ludzi, którzy modlą się z Radiem Maryja, jak to było na „marszu równości” w Warszawie,
  • parodiowanie Eucharystii przez obrzęd tzw. ”mszy tęczowej”;
  • konkretne ataki fizycznej napaści na kościoły, np. z siekierą na ołtarz w Rypinie,
  • czy samych kapłanów - szczególnie dotknęło to osobę ks. Ireneusza Bakalarczyka z Wrocławia, którego napastnik świadomie ugodził nożem na progu świątyni.

Dzisiejszy sposób kwestionowania autorytetu Kościoła nie ma charakteru intelektualnego, lecz ideologiczny. W procesie wytoczonym Kościołowi próbuje się dowieść, że nie ma w nim ludzi prawych, a wiara jest jedynie hipokryzją. Dąży się do zdyskredytowania Boga i obrzydzenia całego Kościoła.

Grzech i zło są w Kościele, ale jest w nim także niezliczona rzesza świadków wiernych, pokornych oraz kapłanów składających codziennie ciche świadectwo swojej miłości do Pana Jezusa. Wystarczy się nieco rozejrzeć, odkładając na bok uprzedzenia.

Jeśli się tak dzieje na polskiej ziemi, to jest to znakiem upadku człowieka i jego moralną degradacją. Bywa również, że jest prowokacją chorych i bezbożnych ideologii, które niestety znajdują swoich tragarzy w osobach prezydentów niektórych polskich miast:

  • Co się z tobą stało, niezłomna niegdyś Warszawo, że wraz z prezydentem chodzisz na tzw. „marsze równości” i szydzisz z ludzi modlących się z Radiem Maryja?!
  • Co się z Tobą stało, solidarnościowy niegdyś Gdańsku, że wraz ze swoją prezydent p0arodjujesz procesję Bożego Ciała?!
  • Co się z Tobą stało, porządny niegdyś Poznaniu, że za poparciem swojego prezydenta prezentujesz obsceniczne sztuki teatralne?!

Dziś politeizm ideologiczny i obyczajowy w kolorach tęczy i nie tylko, który ma swoich bożków, nie jest żadnym sukcesem cywilizacyjnym, obyczajowym ani kulturowym. Przecież Sodoma i Gomora już były… i nie pozostał po nich żaden ślad, kamień na kamieniu!?

Dlatego dziś we wszystkich kościołach i kaplicach w Polsce zostanie odśpiewana suplikacja „Święty Boże! Święty Mocny! Święty Nieśmiertelny!” – jako modlitwa wynagradzająca za świętokradztwa i profanacje. Ta błagalna pieśń należy do gatunku bardzo uroczystych pieśni zwanych suplikacjami, czyli prośbami. Była i jest śpiewana w wyjątkowych sytuacjach…

 A sytuacja jest wyjątkowa, dlatego i u nas na wszystkich mszach św. będzie odprawiany akt przebłaganie za świętokradztwa dokonane w naszej Ojczyźnie. Klęknijmy teraz wszyscy do wspólnej ekspijacji.

Kategoria: