Kazania

Prymicje ks. Łukasza

 

Prymicje – 2 czerwca 2019.

Dzisiejsza niedziela to wielkie święto w par. Najświętszego Zbawiciela we Włocławku – i to święto podwójne:

  • Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, która każe nam patrzeć w kierunku nieba, dokąd wstępuje Chrystus,
  • Msza prymicyjna nowego kapłana, ks. Łukasza Starczewskiego, naszego parafianina, syna Doroty i Zdzisława Starczewskich, którzy pracują od 7 lat w naszym kościele.

Św. J.P. II wypowiedział pełne pokory zdanie o kapłaństwie: „wobec wielkości daru kapłaństwa czujemy, jak bardzo do niego nie dorastamy”. Chciałbym to dzisiaj potwierdzić po swoim złotym jubileuszu kapłaństwa i przekazać Tobie, Drogi Łukaszu, jako motto na Twoją kapłańską drogę. 

          Wchodzisz na tę drogę w trudnym czasie dla Kościoła i kapłaństwa. Kościołem naszym wstrząsają konwulsje wywołane przez niektórych grzesznych kapłanów, którzy dopuścili się zgorszenia maluczkich. Ta rana na Mistycznym Ciele Chrystusa będzie długo jeszcze krwawić, ale właśnie to krwawienie oczyszcza nasz Kościół, który w historii wiele już przeszedł, ale „bramy piekielne Go nie przemogą.”

          Podejmujesz kapłański trud przy ogromnej nieżyczliwości mediów wobec kapłanów, które pokazują tylko poplamione koloratki, jak gdyby czystych koloratek w Kościele niebyło. Są czyste koloratki, które podejmują wielkie zadania duszpasterskie, a lud wierny to widzi i gorliwych kapłanów szanuje. Popatrz ilu ich przyszło, by modlić się razem z nowym księdzem i przyjąć od Ciebie prymicyjne błogosławieństwo. 

Podejmując kapłański trud musisz mocno zakorzenić się w Chrystusie i Kościele, bo tylko drzewa o silnych korzeniach przetrwają burze. W trudnych zaś chwilach, a takich nie braknie, pamiętaj - kto wierzy, nigdy nie jest sam.

Nasza parafia jest dumna z kolejnego wymodlonego powołania. W ciągu ostatnich 30 lat są to już 6. prymicje naszych parafian. Ufamy, że nie ostatnie, a w każdy I czwartek miesiąca odprawiana jest Msza o powołania zamawiana przez grupy modlitewne tej parafii.

Gdy pierwszy raz zgłosiłeś się do mnie z nowiną o zamiarze pójścia do Seminarium, ucieszyłam się, ale jako lokalny patriota chciałem Cię nakłonić, byś poszedł na włocławską uczelnię duchowną. W odpowiedzi usłyszałem argument, któremu się poddałem – „Warszawskie Seminarium kończył ks. Jerzy Popiełuszko i ja chciałbym pod Jego opieką tam przygotować się do kapłaństwa.” Stało się. Kościół jest jeden i Warszawa potrzebuje kapłanów z różnych środowisk. Ale pomny na Twe słowa przekazuję ci dziś portret bł. ks. Jerzego, by Cie prowadził odważnie przez meandry ludzkich dusz i byś zawsze „zło dobrem zwyciężał”. Szczęść Boże.

Kategoria: