Kazania

Wracaj

Wracaj

I ndz. W.P. r. C

W zajeździe, w pobliżu trasy katowickiej, siedzi przy stoliku Dawid i wysyła SMS do rodziców, z którymi nie kontaktował się blisko dwa lata. Pisze: „Droga mamo, jestem w drodze do domu. Jeśli ojciec wybaczy mi i zechce mnie ponownie przyjąć, poproś go, aby napisał mi tylko jedno słowo: „Wracaj!” Czekanie na tę wiadomość wydaje się trwać wieczność. Minęły dwie godziny, a odpowiedzi nie ma... Nagle dzwoni telefon: na jego ekranie wyświetla się upragnione słowo: „Wracaj!” W tym pozornym słowie zamknięta została ojcowska miłość, a w niej – przebaczenie! Dawid mógł już ze spokojnym sumieniem ruszyć w dalszą drogę, której celem był rodzinny dom, a w nim szeroko otwarte ramiona ojca.

To jest istota i cel Wielkiego Postu – usłyszeć słowo Boga: wracaj i wtulić się w Jego Miłosierne ramiona. Powroty te nie są łatwe, bo szatan zazdrosny o zbawienie człowieka, uwodzi go na wszelkie sposoby, by nie wracał do Ojca.

Popatrzmy na dzisiejszą ewangelię. Diabeł przystąpił do Jezusa na pustyni dopiero wtedy, gdy Jezus poczuł głód, bo szatan chce oszukać nasz głód miłości i tęsknotę za bliskością Boga. Kuszenie przypomina propozycję sprzedawcy fast foodu, który proponuje nam przeterminowane hot dogi po niższej cenie, podczas gdy jesteśmy w drodze do najwspanialszej restauracji w mieście zaproszeni przez przyjaciela. Głód może sprawić, że skorzystamy z taniej oferty, zapychając swój żołądek ociekającym musztardą kawałkiem zieleniejącego mięsa, wepchniętego w czerstwą bułkę. Coś takiego właśnie czyni szatan. Stoi na naszej drodze i wie, że jesteśmy spragnieni boskiego pokarmu, ale wykorzystując swoją inteligencję i piekielne techniki socjotechniczne, proponuje nam konsumpcję własnych dań. Wpycha nam hot doga, żądając, byśmy zatrzymali się na zawsze przy nim i nigdy nie dotarli do Przyjaciela.

Pokusa zawsze jawi się tam, gdzie czegoś pragniemy, ona idzie po linii naszych upodobań i w tym jest jej siła: dla chciwca pieniądz, dla alkoholika piwo, dla erotomana pornografia, dla leniwego rezygnacja z pracy, dla pysznego pochwała... Jesteśmy głodni uczuć, wiedzy, władzy, efektów, namiętności, pieniędzy, miłości, komfortu, kłamstwa i prawdy. Jesteśmy głodni, tylko za czym tak naprawdę tęsknimy? Do czego dążymy? Najbardziej atakowany jest w nas głód chwały, czułości, miłości oraz komfortu, wygody i zabezpieczenia. To widzimy w pokusach diabła. Dzięki temu, że kusił Jezusa, wiemy, co oferuje i co w nas samych jest najbardziej „wygłodniałe”. Pokusa jest szansą na poznanie swych najgłębszych tęsknot i słabości. Kiedy już wiesz, czego pragniesz, musisz się zastanowić, kto ci to może dać: diabeł czy Jezus? Sprzedawca hot dogów, czy niedzielny stół Słowa Bożego i Ciała Pańskiego.

By to zrozumieć i mieć siłę realizować, trzeba zachować wielkopostną ascezę. Dawna asceza nakazywała wyczerpujące wyrzeczenia. Dzisiaj człowiekowi nie potrzeba włosiennicy, łańcuchów i biczowania, bo ich znaczenia by nie zrozumiał. Umartwienie naszych czasów polega na wyzwoleniu się od potrzeby środków odurzających: pośpiechu, hałasu, narkotyków, alkoholu, rozkoszy.

Pustynia wielkopostna polega więc na twórczym wypoczynku, spokoju i milczeniu, w których człowiek odzyskuje umiejętność skoncentrowania się na modlitwie i kontemplacji.

W dzisiejszym drugim czytaniu św. Paweł mówi: „Żaden, kto w Niego wierzy, nie będzie zawstydzony”. Można powiedzieć inaczej: kto zaufa Bogu, nie ulegnie pokusie, podobnie jak Mistrz z Nazaretu.

Wielki Post ma być czasem naszego wzmacniania, pogłębiania wiary, ustawiania na nowo hierarchii wartości, abyśmy nie ulegali pokusom. Oby Szatan, który atakuje wtedy, gdy jesteśmy słabi, kiedy zło wydaje się dobrem i gdy przychodzą myśli zwątpienia względem dobroci Boga, nie miał do nas dostępu!

Pewien rosyjski filozof mawiał, że „o człowieku powiedziano już wszystko. Czas więc pomyśleć o Panu Bogu.” To chyba mądra rada na początek Wielkiego postu, w którym chcemy, usłyszeć sygnał alarmowym - może ostatni -, który ma nas skłonić do tego, by częściej i głębiej pomyśleć o Bogu i naszym zbawieniu. Patrząc na to, co się dzieje wokół nas, stwierdzamy bez wątpliwości, że to najwyższy już czas!!

… Bo są słowa, które ciężko wypowiedzieć... Są chwile, które ciężko zapomnieć... Są noce, które przepłaczesz... Są bajki , w które uwierzysz... Ale nie ma takiej minuty, która wróci ...

„Nic dwa razy się nie zdarza  i zapewne z tej przyczyny 
zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny.” 

Kategoria: