Kazania

Pokolędowe zamyślenia

Pokolędowe zamyślenia

2019

Św. Łukasz rozpoczynając dzisiejszą Ewangelię od razu wyjaśnia, co spowodowało, że zaczął spisywać wszystkie wydarzenia i słowa Jezusa. Tym powodem było chęć potwierdzenia i umocnienia znanej już Teofilowi nauki o Jezusie. Pięknie zachował się Łukasz umacniając Teofila w tak ważnej sprawie jak prowadzenie do głębszej wiary w Jezusa.  To ważne, aby nawzajem umacniać się w wierze. Taki cel właśnie miała kolejna wizyta duszpasterska w tym roku.

Mimo różnych komentarzy na temat kolędy, my chcemy dziś stwierdzić, że jest to bardzo ważny moment w życiu parafii – tak dla wiernych jak i dla duszpasterzy:

  1. Wierni mają niebywałą okazję:
  • Modlić się w swoim domu razem ze swoimi duszpasterzami. Nasze domy bowiem wyschły z modlitwy, która stała się rzadkością, zwłaszcza modlitwa całej rodziny.
  • Wierni mogą też przyjrzeć się z bliska swoim kapłanom /o jak ksiądz inaczej wygląda z bliska niż od ołtarza/,
  • Mogą też przedstawić swoje problemy rodzinne, osobiste a szczególnie religijne.
  • Dla wielu jest możliwość, by powiedzieć o tym, czego innym nie można wyznać, lub czego inni nie chcą słuchać.
  • Jest też okazja, by pochwalić się swoimi dziećmi, wnukami i sukcesami oraz podzielić się zmartwieniami.
  1. Duszpasterze na kolędzie także mają okazję, by:
  • być z parafianami w środku ich spraw; ich cierpień, radości; ich mieszkania i sąsiedztwa.
  • Widzą ich osobiście, z nazwiska i imienia, w kontekście rodziny, zawodu, sąsiedztwa, a nie anonimowo jak w kościele.
  • Słuchają zwierzeń a nie grzechów; patrzą na dom i rodzinę a nie tylko na frekwencję w świątyni.
  • Modlą się raz w roku inaczej – w domu parafian a nie w kościele. Przez taką modlitwę dom każdej rodziny staje się świątynią.

Rodzina przyjmująca kapłana utożsamia się z tym, co on reprezentuje a rodzina zamykająca się przed kapłanem określa tym samym swój stosunek do Kościoła i religii i przez zamknięcie drzwi wyraźnie artykułuje swoją postawę i decyzję.

Większość mieszkańców naszej parafii, to ludzie starsi. Bardzo wiele mieszkań zajmuje jedna osoba, najczęściej wdowa. Wśród nich jest wiele osób chorych, a nawet unieruchomionych. Większość z nich jednak nie odczuwa samotności, bo, oprócz życzliwych ludzi, mają też Radio Maryja i TV Trwam, a także odwiedzają ich kapłani na I piątki i na święta, czyli kto wierzy, nigdy nie jest sam. Największą zaś sztuką życia jest umieć z wdziękiem się zestarzeć.

W niektórych częściach parafii około 20% mieszkań stoi pustych. Około 1500 naszych parafian jest na emigracji zarobkowej, a mieszkania sobie zostawili lub je wynajmują przejściowym mieszkańcom, którzy nie są związani z parafią. Jest to jednak problem, bo gdy potrzebują jakiegoś zaświadczenia z parafii, nie mają gdzie pójść. Trzeba do jakiejś parafii należeć, by móc korzystać z ewentualnych formalności duszpasterskich.

Mamy też nowe dzielnice, które zamieszkują młode małżeństwa i bardzo często są to ciekawi ludzie, pozytywnie nastawieni do religii i Kościoła. Nie wszyscy mają śluby kościelne, ale wielu planuje przyjęcie tego sakramentu w najbliższym czasie, gdyż odczuwają tęsknotę za sakramentami, za spowiedzią i za możliwością pełnienia zaszczytnych funkcji w Kościele i w rodzinie. Zachęcamy pary bez sakramentu małżeństwa do podejmowania takich decyzji i zapraszamy do kancelarii parafialnej, a my obiecujemy ułatwione i przyspieszone załatwianie formalności przedślubnych.

Dramaty rodzinne, to nierzadkie zjawisko w naszej wspólnocie. Za niepowodzenia obciążamy wszystkich dokoła: Państwo, Kościół, sąsiadów, pracodawców – a prawda jest taka, że przyczyn swoich niepowodzeń należy szukać nie na zewnątrz, ale w sobie samych.

Rozwody, separacje, małżeństwa skłócone, konflikty pokoleń, pijaństwo i to nie tylko mężczyzn – to bolesne zjawiska widoczne gołym okiem. I chociaż większość rodzin żyje zgodnie, poprawnie i religijnie, to nie można nie zauważyć tych sytuacji, które ranią dzieci, wywołują strach sąsiadów lub gorzkie łzy matek. W wielu przypadkach u podstaw tych tragedii leży zaniedbanie rodziców, którzy w swoim czasie nie stanęli na wysokości zadań rodzicielskich. Bywają też inne powody: liberalne podejście do przykazań boskich i kościelnych, manipulacje socjotechniczne środków przekazu, gorszenie dzieci i budzenie ich agresji przez nieodpowiednie gry komputerowe i filmy w telewizji - oto kolejne przyczyny rozkładu moralnego w naszym środowisku.

Rodziny, które nas przyjmowały, a było ich około 60% mieszkańców, okazywały swoim kapłanom wiele szacunku, wdzięczności i życzliwości. Cieszy ich też atmosfera naszego kościoła. Nasi parafianie są dumni, że wybudowali świątynię i ją tak pięknie urządzili. Cieszą się, że w naszej parafii tak wiele się dzieje, doceniają też kulturalną działalność parafii. Kochają swoich duszpasterzy, dobrze o nich mówią, nawet gdy przekazują uwagi krytyczne i są szczęśliwi, że należą do parafii Najświętszego Zbawiciela.

My też jesteśmy szczęśliwi i Waszą życzliwość i miłość odwzajemniamy modlitwą i gorliwą posługą duszpasterską. Wszystkim za wszystko dziękujemy.

Kategoria: