Kazania

Pasterka 2018

Pokój ludziom dobrej woli

Pasterka 2018

I znów, jak każdego roku, z tęsknoty za Narodzeniem w Betlejem, w sercach ludzkich rodzi się miłość, dobro, życzliwość, pokój, radość...

  • Nieważne stają się dziś wszelkie spory i złe spojrzenia,
  • Nieważna jest dziś buta polityków i frustracja przegranych,
  • Nieważna jest też miałkość celebrytów i histeria antyklerykałów.

Boża Dziecina i tak się narodzi, by uświadomić nam, chrześcijanom 21. wieku, że potrzebujemy mostów, a nie murów. Czyż nie o tym mówi pieśń śpiewana co roku na Festiwalu Romów w Ciechocinku.

„Codziennie walczy ktoś, codziennie płacze ktoś 
codziennie nas ogarnia niepokój, lęk i złość. 
Codziennie tyle łez, co płyną Bóg wie gdzie; 
umiera świat codziennie i nic nie dzieje się. 
Jedno jest niebo dla wszystkich i jedno słońce nad nami. 
A my, jak dzieci, miłości pragniemy bez granic, bez granic.

Bracia i Siostry!

„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”

Te natchnione słowa św. Jana świadczą o Wydarzeniu, które w dziejach ludzkości ma charakter szczytowy, gdyż spełnia wielowiekowe oczekiwania i otwiera pomyślną Przyszłość – doczesną i wieczną. Wszystkie te słowa mówią o Narodzinach Syna Bożego pośród ludzi i wydobywają ich wielkie znaczenie zbawcze, że Bóg przyszedł w ludzkim ciele, by stać się naszym pokojem, zwycięstwem i światłem.

  • Czy możemy…, czy mamy prawo nie zauważyć tego światła?!
  • Czy możemy je odrzucić i dać się mamić kolorowymi światełkami,
  • Jak śmiemy śpiewać kolędy, dzielić się opłatkiem i jednocześnie w duszy mieć ciągły mrok grzechu, zaniedbania, a może zdrady ?!

Oto Bóg, nasz Ojciec, daje nam dzisiaj Swego Syna, żeby zapewnić nas o Swej Boskiej Miłości do nas - do ciebie i do mnie. Jest to Miłość przedwieczna, nieodwołalna, absolutnie wierna, a zarazem nie narzucająca się, delikatna, dyskretna. Po prostu wspaniała. Po prostu taka, na jaką czeka każdy człowiek!

Ale czy potrafimy taką miłość odwzajemnić? Jak ciągle aktualne jest przesłanie naszego wielkiego pieśniarza, którego imię przyjęła nasza Szkoła Muzyczna we Włocławku, a którego niespokojny protest song ciągle mamy jeszcze w uszach:

„Dziwny jest ten świat, gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele zła. 
I dziwne jest to, że od tylu lat człowiekiem gardzi człowiek. 
Dziwny ten świat, świat ludzkich spraw, czasem aż wstyd przyznać się. 
A jednak często jest, że ktoś słowem złym zabija tak, jak nożem. 
Lecz ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, 
że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim. Nie! Nie! Nie! Nie!
Przyszedł już czas, najwyższy czas, nienawiść zniszczyć w sobie.”

Lecz ludzi dobrej woli jest więcej. Tak. Jest nas dużo. To dla nas śpiewają aniołowie nad stajenką betlejemską: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”.

  • Ludzie dobrej woli muszą się policzyć, okrzepnąć i nie dać się zakrzyczeć.
  • Ludzie dobrej woli muszą czynić dobro w imię Chrystusa i walczyć ze złem, bo „do zwycięstwa zła potrzebne tylko milczenie dobrych i obojętność otoczenia.”
  • Ludzie dobrej nie narzekają tylko i nie utyskują, ale działają dla dobra Ojczyzny, Kościoła i drugiego człowieka.

Jeśli widzisz wokół siebie ciemność, to nie narzekaj, ale zapal światło.” To betlejemskie światło ma rozświetlać nasze dusze, by promieniowały Bożą Miłością na tych wystudzonych i pogubionych, na tych zawziętych i zwaśnionych, bo „Im ciemniej wokół nas, tym szerzej musimy otwierać nasze serce na światło z góry." - Edyta Stein.

Dzisiejszy świat stoi na granicy szaleństwa. W wielu aspektach już nawet przekroczył tę granicę. Mówimy o szaleństwie, bo ciągle narasta zgiełk i wrzask kłamstwa nad jeszcze większym kłamstwem, podstęp i nienawiść, która rodzi jeszcze większą nienawiść i podstęp. Tylko człowiek zbolszewizowany cieszy się, gdy drugiemu jest gorzej. Nie dziwi więc, że „słynny filozof z ławeczki w Wilkowyjach w „Ranczo” stwierdza z goryczą: „Bo tylko głupi ludzie czas na kłótnie tracą, gdy życie takie krótkie jest.”  Pamiętamy też słowa Fredry z „Zemsty”:„Mocium Panie z nami zgoda, a Bóg wtedy rękę poda”

Gdy patrzymy na życie wokół nas, to zauważamy, że wszystko już jest…, tylko serca nie ma. A Bóg patrzy i czeka. Bóg jest Miłością. Bóg cały jest sercem. Bóg chce dzielić się z nami sercem, by nas przemieniać w ludzi serca.

Jest takie opowiadanie Bruna Ferrero p.t. „Wilk betlejemski”:

Dawno temu w okolicach Betlejem mieszkał groźny wilk. Wszyscy się go bali, szczególnie pasterze. Trzymali więc straż, by zwierzę nie pożarło ich owiec. Pewnej nocy pasterze usłyszeli anielskie śpiewanie z powodu narodzin Jezusa. Wilk także je usłyszał i bardzo się zdziwił, że pasterze pobiegli powitać na świecie dziecko. - Tyle hałasu z powodu ludzkiego szczeniaka - pomyślał, ale że był głodny postanowił również je zobaczyć. Zakradł się cicho. Pasterze przywitali się z Józefem i Maryją i oddali pokłon dziecku. Rodzice Jezusa zmęczeni całym dniem zasnęli wkrótce. Wilk postanowił zacząć kolację od dzieciątka. Zbliżył się do niego, lecz ono nie wydawało się przestraszone. Podniosło rączkę i pogłaskało zwierzę. Wilk zdziwiony usłyszał głos "kocham cię wilku". Po chwili stało się coś niezwykłego. Z wilka spadła skóra, pod nią znajdował się człowiek. Padł na kolana, ucałował Jezusa i pomodlił się. A potem ruszył w świat głosząc, że oto narodził się Mesjasz.”

        Tak! Narodził się Mesjasz. Słyszeliśmy to przecież w I czytaniu: „Dziecię nam się narodziło… i wielkie będzie Jego panowanie w pokoju bez granic… On je utwierdzi i umocni prawem i sprawiedliwością”.

         W II zaś czytaniu Św. Paweł przypomina: ”Ukazała się łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom…, abyśmy żyli na tym świecie rozumnie i sprawiedliwie.”

Spraw Boże Dziecię, byśmy na tym powikłanym świecie żyli „rozumnie i sprawiedliwie”. Amen.

Kategoria: