Kazania

Złoty trójkąt wychowawczy

Odwagi! Nie bójcie się. Oto Wasz Bóg… przychodzi aby Was zbawić.

Rozpoczynamy dziś VIII Tydzień Wychowania, któremu patronuje św. Stanisław Kostka, patron dzieci i młodzieży. Obecny rok 2018 jest też rokiem tegoż świętego.

W trudnym procesie wychowania potrzebna jest nam zachęta proroka Izajasza z I czyt.: „Odwagi! Nie bójcie się. Oto Wasz Bóg… przychodzi aby Was zbawić.” Wychowanie młodego człowieka wymaga więc odwagi i otwarcia się na pomoc Bożą w tym wspaniałym zadaniu, jakim jest kształtowanie postaw młodych ludzi.

W stulecie odzyskania niepodległości kolejny raz uświadamiamy sobie wielką rolę wychowania młodego pokolenia i przekazywania mu wartości potrzebnych do:

  • godnego życia, z szacunkiem dla prawa Bożego i prawa stanowionego,
  • do przyjaźni z Bogiem na co dzień, przez modlitwę i Eucharystię
  • i do troski o Ojczyznę i „wszystko, co Ją stanowi”.

W tym właśnie stuleciu widzieliśmy nieraz błogosławione skutki mądrego wychowania we współpracy Rodziny, Szkoły i Kościoła. Ten złoty trójkąt wychowawczy stał się gwarantem przetrwania narodu w najtrudniejszych momentach jego historii, bo „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” /Jan Zamojski/

Złoty trójkąt wychowawczy – Rodzina, Szkoła, Kościół – musi ze sobą współpracować. Nie mogą te instytucje występować przeciw sobie, jak to przypomniał nam Jan Paweł II na Zaspie w Gdańsku:

 „Jeden drugiego brzemiona noście” – to zwięzłe zdanie apostoła jest inspiracją dla międzyludzkiej i społecznej solidarności. Solidarność – to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. Jedni przeciw drugim. I nigdy brzemię dźwigane przez człowieka samotnie. Bez pomocy drugich. Nie może być walka silniejsza od solidarności. Skutki takiej walki tych 3 instytucji pamiętamy z czasów komunistycznych, gdy dzieci i młodzież wywożono w Boże Ciało na wycieczki, a rodzicom, którzy chrzcili swoje dzieci, groziło zwolnienie z pracy.

Nasze czasy satysfakcjonują nas, gdy chodzi o troskę Szkoły i władz oświatowych o wychowanie i równy start dla wszystkich dzieci i młodzieży. Również Kościół nie ustaje w trosce o pełny rozwój młodego pokolenia, szczególnie rozwój duchowy i prospołeczny. Katecheza we wszystkich szkołach, to wielki dar ale i trud w kształtowaniu młodych osobowości. Kościół jednak idąc za głosem najlepszego Nauczyciela, Jezusa Chrystusa, czuwa, by to zadanie było pilnie realizowane przez katechetów kochających młodzież i rozumiejących jej problemy.

Trzeci element tego Złotego Trójkąta – Rodzina – ma także ogromne zadnie, wynikające nawet z więzów krwi, wychowywać odpowiedzialnie i troskliwie swoje dzieci, współpracując ze Szkołą i Kościołem. Przede wszystkim powinniśmy dziękować Bogu, że mamy tyle dobrych rodzin, będących wspólnotami miłości i życia, w których dorasta nowe pokolenie Polek i Polaków. Dobra rodzina to wcale nie znaczy idealna, bo przecież każda rodzina przeżywa również chwile napięć, nieporozumień i trudności, zarówno w relacjach małżeńskich, jak i w relacjach rodziców i dzieci. Dlatego dobre rodziny są także wspólnotami empatii, przebaczania i pojednania. Kilka dni temu papież Franciszek w Dublinie w Irlandii na Światowym Zjeździe Rodzin powiedział: Moja obecność miała na celu przede wszystkim umocnienie rodzin chrześcijańskich w ich powołaniu, aby świadczyły o radości i owocności miłości Boga, który daje nam życie i powołuje nas, byśmy znaleźli w miłości pełen sens naszej egzystencji”.

Znamy też symptomy wskazujące na kryzys, jaki przeżywa dzisiejsza rodzina.

  • Niepokoi nas wysoka liczba rozwodów. Brakuje małżonkom sił, aby dochować sobie wierności i ocalić miłość, którą ślubowali sobie aż do śmierci.
  • Niepokoi wciąż mała liczba rodzących się dzieci. W naszej parafii chociażby na dzień 1 września było 100 pogrzebów i 70 chrztów.
  • Niepokoi też coraz szersze zjawisko zawierania nieformalnych związków, nawet bez ślubu cywilnego.

To tylko niektóre z oznak kryzysu. Zdajemy sobie sprawę, że zjawisko ma szerszy kontekst w świecie, w którym dominuje kultura tymczasowości i relatywizmu – w świecie, w którym brakuje istotnych i trwałych punktów odniesienia opartych na prawie Bożym, na prawdzie o Bogu i człowieku. Tam, gdzie nie ma Boga, gdzie wyrzucono go z rodziny, tam bezideowa młodzież sam staje się dla świata i siebie, w swojej pysze i egoizmie sterem, żeglarzem, okrętem, i wtedy zaczyna dryfować w niebezpiecznych kierunkach, a wody tego świata znoszą ją z kursu i rozbijają o skały rozwiązłości, narkomanii, pijaństwa i agresywnych postaw, które prowadzą do cywilizacji śmierci.

Każde pokolenie staje przed ważnymi wyzwaniami. Sto lat temu przed ówczesnym pokoleniem Polaków stanęło zadanie odzyskania wolności i suwerenności, po latach zaborów i zniewolenia. – Wiemy, że to zadanie podjęli i wypełnili. Dzisiaj również stajemy wobec poważnych wyzwań cywilizacyjnych. Takim wyzwaniem jest:

  • obrona życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci.
  • obrona istoty małżeństwa, które zgodnie z Bożym zamysłem jest związkiem miłości mężczyzny i kobiety. Żadnego innego związku nie godzi się nazywać małżeństwem, bo oznaczałoby to podważanie porządku natury.
  • pomoc, jaką należy okazywać rodzinom najbiedniejszym, bo „wielu staje na palcach po to, co u innych leży na podłodze.” To bardo trudne zadanie, ale nie ma ważniejszej sprawy nad dobre wychowanie kolejnych pokoleń, a jest to jednocześnie obowiązek i radość, bo „przebywanie z dziećmi leczy duszę.” /Fiodor Dostojewski/.

Zaufajmy więc Jeremiaszowi z dzisiejszej Liturgii Słowa: Odwagi! Nie bójcie się. Oto Wasz Bóg… przychodzi aby Was zbawić.

Kategoria: