Kazania

Jubileusz w Myśliborzu

Ks. Stanisław Waszczyński

Ja jestem pasterz dobry. Dobry Pasterz oddaje życie swoje za owce.

Jubileusz 50 – lecia kapłaństwa ks. Prałata Zbigniewa Szygendy

Myślibórz - 1 lipca 2018.

Te słowa z ewangelii podsuwają nam główny motyw naszego świętowania. Jest nim Dobry Pasterz. Trudno wyobrazić sobie bardziej stosowny obraz na dzisiejszy Zloty Jubileusz kapłaństwa naszego Drogiego Jubilata,

  • Prałata honorowego Jego Świątobliwości,
  • kanonika honorowego Kapituły Katedralnej,
  • proboszcza parafii Najświętszego Zbawiciela we Włocławku,
  • profesora Wyższego Seminarium Duchownego,
  • Dziekana Włocławskiego,
  • założyciela Diecezjalnego Studium Organistowskiego,
  • pułkownika WP i kapelana służb mundurowych,
  • odznaczonego złotym krzyżem zasługi przez Prezydenta RP Andrzeja. Dudę.

Jezus, Dobry Pasterz, jest niedoścignionym wzorem dla każdego kapłana. Pierwszym znamieniem dobrego pasterza jest zwykła ludzka dobroć. Dobry pasterz naśladuje dobrego Boga, który tak mówi o swoim pasterzowaniu: Zagubioną owcę odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię. Będę pasł sprawiedliwie /Ez.34/. Jednak nie obraz dobrego pasterza zapisany w Ewangeliach, a przykład życia Jezusa – Dobrego Pasterza, który daje życie za owce jest wzorem każdego kapłana. Wszystko, co otrzymaliśmy i kim jesteśmy, otrzymaliśmy jako pasterze dla drugich, wszystkie zdolności, talenty, ale też zdrowie, czas, są dla drugich i mają służyć budowaniu żywego Kościoła. Święty Piotr, pierwszy Papież, tak zachęca kapłanów: paście stado Boże, strzegąc je nie pod przymusem, ale z własnej woli. Nie dla niegodziwego zysku, ale jako żywe przykłady dla stada/1P,5.2/.

Drugim znamieniem prawdziwego pasterza jest to, zna swoje owce i one go znają – to znaczy żyje pośród swoich owiec, dzieli ich radości, smutki i nadzieje. Papież Franciszek powie; pachnie owcami. Najbardziej jednak znamieniem Jezusa Dobrego Pasterza jest Jego bezgraniczna miłość. Oddaje własne życie w ofierze za swoje owce, i to dobrowolnie, z miłości. W wymiarze historycznym oddał je raz na krzyżu, na Kalwarii. W wymiarze kultycznym ponawia to oddanie w czasie każdej mszy świętej. W Jego imieniu, w mocy Ducha Świętego, kapłan ponawia to oddanie Jezusa w każdej sprawowanej Eucharystii prosząc słowami Liturgii: Niech On – nasz Bóg i Pan – uczyni nas wieczystym darem dla Ciebie abyśmy otrzymali obiecane dziedzictwo z Twoimi świętymi. Chrystus ma prawo tego od kapłanów oczekiwać bo pierwszy oddał się za nas w zbawczej ofierze i jest dla nas jedynym Pośrednikiem w drodze do Domu Ojca.

Jubileusz to czas wielkiego dziękczynienia. Ze złotego wzgórza doświadczenia życiowego widać jak wiele darów miłości i łask otrzymujemy od Boga. Jak cenna jest Jego przyjaźń, którą nas obdarował, jak wiele zawdzięczamy Chrystusowi, który dał nam udział w swoim kapłaństwie. Święty Jan Paweł II pisze: Każdy Jubileusz stanowi szczególny rok łaski, którą dana osoba otrzymała. Świętowanie Jubileuszu nie wyczerpuje się tylko na wspominaniu. Istotą każdego jubileuszu jest uwielbienie i dziękczynienie Panu Bogu za dary i łaski otrzymane w czasie objętym świętowaniem jubileuszowym. Jubileusz 50-lecia – czytamy w Księdze Kapłańskiej – to będzie dla was rzecz święta. Kapłaństwo jest charyzmatem czyli darem otrzymanym dla innych, służy całemu Ludowi Bożemu i dlatego cały Lud uczestniczy w uwielbieniu i dziękczynieniu, składanym miłosiernemu Ojcu. W Liście do osób starszych św. Jan Paweł II napisał: Lata szybko przemijają, ale dar życia pomimo towarzyszących mu trudów i cierpień jest zbyt piękny i cenny, abyśmy mogli się nim znużyć. Z kolei bł. Ks. Wincenty Frelichowski, męczennik Dachau, pisał: Kapłan to nie posada. To praca, to stygmat i godność na całe życie. Tu nie ma dymisji ani emerytury.

Na jubileuszu 50 lecia kapłaństwa św. Jana Pawła II, w roku 1996, albański jezuita Anton Lili, który całe życie kapłańskie przesiedział w więzieniach, powiedział: Minęło 50 lat mojego kapłaństwa, ale miłość do Jezusa się nie starzeje. Każdy wierny, a szczególnie kapłan ma udział w mocy

Chrystusa, płynącej z jego Krzyża i Zmartwychwstania, dlatego: choć doświadczony – nie upada, dotknięty cierpieniem – nie rozpacza, wierny swojemu powołaniu znosi prześladowania i udręki – ale nie czuje się osamotniony i opuszczony. Doświadcza na sobie, jak uczy św. Paweł – jak moc w słabości się doskonali.

Dziś dziękujemy Panu Bogu za 50 lat kapłaństwa ks. Prałata Zbigniewa. Czynimy to w Jego rodzinnej parafii, z którą tak bardzo jest związany. Tu są Jego korzenie. Tu się urodził, tu przyjął sakrament chrztu świętego, tu kształtowało się Jego powołanie. Tu – jak mówił św. Jan Paweł II w rodzinnych Wadowicach – wszystko się zaczęło. Życie się zaczęło i Szkoła się zaczęła.
I kapłaństwo się zaczęło. Po synowsku całuję próg domu rodzinnego, wyrażając wdzięczność Opatrzności Bożej za dar życia przekazany mi przez moich Rodziców, za ciepło rodzinnego gniazda, za miłość moich najbliższych, która dawała poczucie bezpieczeństwa i mocy, nawet wtedy, gdy przychodziło zetknąć się z trudami codziennego życia w niespokojnych czasach. Ze czcią całuję też próg Domu Bożego, a w nim chrzcielnicę, przy której zostałem wszczepiony w Chrystusa i przyjęty do wspólnoty Kościoła. Tu wielokrotnie dziękowałem Bogu za dar kapłaństwa. Bogu w Trójcy Jedynemu oddaję dziś chwałę w tej świątyni.
Wspominamy ze czcią Jego Czcigodnych Rodziców Jubilata: Mariannę i Władysława, rodzeństwo i wszystkich krewnych oraz Kapłanów tu pracujących,
i parafian. W czasie Jubileuszu dokonuje się też podsumowania dokonań w ciągu tego czasu. W wypadku Księdza Jubilata jest to nie możliwe. Przekracza możliwości czasowe. Ale Ksiądz prałat nasz Jubilat, dziękując Panu Bogu za 50 lat kapłaństwa ubogacił nas książką p.t. O PANIE, TO TY NA MNIE SPOJRZAŁEŚ. Są tutaj świadectwa i opisy bardzo bogatej kapłańskiej służby ks. Zbigniewa. Mnie najbardziej podoba się tekst p. Barbary Jarońskiej, rozdział zatytułowany: Od Myśliborza do Włocławka. Ukazuje Autorka klimat polskiej, religijnej, patriotycznej rodziny. Czytając, przypominały mi się znane z lektur historie rodzin polskich z czasów niewoli. Tam te wartości przekazywały dzieciom rodziny, zwłaszcza polskie matki. To dzięki nim, gdy zaistniały sprzyjające warunki, miał kto w roku 1918 wyciągnąć rękę po niepodległość. Warto w roku 100 - lecia odzyskania niepodległości o tym pamiętać. Do tych tradycji nawiązywała rodzina Państwa Szygendów. Z tej publikacji możemy dowiedzieć się wiele o służbie Księdza Prałata na wielu, mówiąc językiem wojskowym, frontach, na których stawiał Go Kościół. A więc:

  • kapłańska służba poprzez wikariaty, parafie - tutaj trzeba podkreślić 30 lat proboszczowania w parafii Najświętszego Zbawiciela we Włocławku. Zastał ks. Prałat kościół w budowie, podobnie plebania. Dziś to jeden z piękniejszych kościołów Włocławka, podobnie plebania, służy nie tylko parafii ale rożnym instytucjom diecezjalnym.
  • Z książki możemy dowiedzieć się o wielkim dorobku kaznodziejskim Księdza Jubilata. Zresztą głoszenie Słowa Bożego, i to w sposób bardzo piękny, to szczególny rys kapłańskiej posługi Księdza Prałata. Nikt nie zliczy rekolekcji, misji, kazań okolicznościowych głoszonych w całej Polsce. W wydanym wcześniej zbiorze kazań, p.t. WIARA RODZI SIĘ ZE SŁUCHANIA, ks. Prałat napisał: Zafascynowany w dzieciństwie pięknymi kazaniami misyjnymi w rodzinnym Myśliborzu zapragnąłem zostać księdzem, by móc głosić Słowo Boże. Bóg wysłuchał moje modlitwy i powołał do swojej służby, dając wiele możliwości do spełnienia się w tej posłudze.
  • Mamy też w cytowanej książce pięknie ukazany patriotyzm Księdza Jubilata. Umiłowanie Ojczyzny, znajomość historii, wielkie postacie naszego Narodu – to wszystko przewija się w słowie i działaniu. W Kościele Zbawiciela jest ściana Wielkich Polaków – są tam popiersia Św. Jana Pawła II, bł. Ks. Jerzego Popiełuszki i Prymasa Tysiąclecia kardynała Stefana Wyszyńskiego. Do tych postaci, do ich życia i nauczania ks. Jubilat często wraca w swoim przepowiadaniu.
  • Ukazana jest też piękna praca w ramach pełnienia funkcji Kapelana Wojska Polskiego i duszpasterza służb mundurowych. Cieszył się nasz ksiądz pułkownik WP specjalnym szacunkiem Biskupa Polowego Sławoja Głódzia i przyjaciela Biskupa Tadeusza Płoskiego, który zginął w drodze do Katynia pod Smoleńskiem.
  • Znany jest też Ksiądz Jubilat jako miłośnik i znawca muzyki kościelnej. Jest Założycielem i był długoletnim Dyrektorem Diecezjalnego Studium Organistowskiego. Dzięki tej pracy dziś w każdej parafii Diecezji jest przygotowany muzycznie i liturgicznie muzyk kościelny.

Ale, Siostry i Bracia, nie ma życia bez krzyża. Były też w życiu Księdza Jubilata bardzo trudne lata. To czas stanu wojennego. Za swoją działalność duszpasterską i kaznodziejską był szykanowany, śledzony, nawet stawał przed Pomorskim Sądem Wojskowym w Bydgoszczy, gdzie został skazany na rok wiezienia i sumę 30 tysięcy złotych do zapłacenia. Rok później na podstawie Ustawy o amnestii karę anulowano. W pełni anulowano zarzuty dopiero w roku 1993 wyrokiem Wojskowego Sądu Najwyższego.

W roku 1986 porosiłem ks. Zbyszka, by przeprowadził rekolekcje w parafii św. Wojciecha w Koninie. I znów po rekolekcjach skarga Wojewody do biskupa Włocławskiego za nadużywanie ambony. Takich wypadków było wiele. Ale władze komunistyczne naszego Jubilata nie potrafiły złamać ani zniechęcić. Miał świadomość, że służy Bogu i Ojczyźnie. A ludziom, często zastraszonym, taka odważna postawa kapłana była bardzo potrzebna. Zachęcam, moi kochani, do lektury jubileuszowej książki .

Siostry i Bracia. Jubileusz kapłański to ożywienie w sobie otrzymanego daru. Darem jest nie tylko samo kapłaństwo, ale także każdy dzień, miesiąc i rok kapłańskiej posługi. W chwili święceń kapłańskich zstępuje Duch Święty
i mocą boskiego namaszczenia daje udział we władzy kapłańskiej, prorockiej i królewskiej Chrystusa. Mocą tego namaszczenia kapłan sprawuje funkcje w osobie samego Chrystusa. Pełnią kapłaństwa jest miłość. Jak Mnie posłał Ojciec tak i Ja was posyłam. Miłość znajduje dokładny odpowiednik w słowach: Jak mnie umiłował Ojciec tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej. Miłość pasterska jest źródłem kapłańskiej posługi. Stanowi ona udział w miłości samego Chrystusa i otrzymujemy ją wraz z darem święceń. Święty Augustyn pisze: niech całe nasze życie kapłańskie będzie służbą miłości.

Dziś z okazji złotego jubileuszu, drogi Księże Prałacie, chcemy ci serdecznie podziękować za cały ogrom dobra, życzliwości, miłości i pokoju, którym Bóg za twoim pośrednictwem ubogacał i ubogaca każdego z nas. Dziękujemy za zawsze otwarty dom i gościnność. Jednocześnie prosimy by dobry i miłosierny Bóg, który patronuje Twojej parafii, za wstawiennictwem Matki Bożej, także Tej z Charłupi Małej, Lichenia i Wniebowziętej z Katedry oraz Świętych szczególnie Ci bliskich, prowadził Cię drogami błogosławieństwa i pokoju. Szczęść Boże. Amen.

Kategoria: