Kazania

Śpiewajcie i grajcie Mu

 

Od wigilii aż po Gromniczną towarzyszą nam, nie tylko zresztą w kościele. kolędy. Ten rodzaj pieśni opiewa ważną tajemnicę zbawienia – wcielenie Syna Bożego. To, że Bóg staje się człowiekiem nie przestaje zachwycać i zdumiewać chrześcijan, a w Polsce stały się ulubioną częścią pieśni kościelnych na czas Bożego Narodzenia.

Kolędy polskie są sejsmografem naszej żywej wiary, patriotyzmu oraz nośnikiem nadziei na lepsze dni. To polskie kolędy podtrzymywały wiarę Polaków, dodawały siły narodowi, by mógł przetrwać przeszło stuletnie zabory, gehennę wojny i inne trudne okresy. To one pomogły zachować godność człowieka, bo „Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami”.

Adam Mickiewicz w swoich wykładach paryskich stwierdził, iż „niezwykłe jest bogactwo kolęd polskich i niepospolita ich wartość artystyczna. Nie wiem, czy inny kraj może pochlubić się zbiorem podobnym do tego, który posiada Polska”. I rzeczywiście w niejednej kolędzie zawarta jest historia naszego narodu. Kolędy polskie bowiem, to nie tylko świadectwo naszej wiary, czci i uwielbienia dla Syna Bożego i Jego Matki, ale również ważny składnik naszej historii i kultury.

Do dziś śpiewane kolędy: „Anioł pa­sterzom mówił” i „Przybieżeli do Be­tlejem pasterze” mają już ok. 500 lat. Najwięcej jednak kolęd przyniósł w. XVIII, który okazał się złotym wiekiem dla polskiej pieśni religijnej tworzonej dla ludu. Z tego czasu pochodzą: „Wśród nocnej ciszy”, „Lulajże Jezuniu”, „Bracia, patrzcie jeno” i najpiękniejsza polska kolęda Franciszka Karpińskiego ,,Bóg się rodzi”.

Kolęda „Bóg się rodzi” powstała w 1792 r. Data ta jest dla nas wymowna. Polacy już 20 lat są w niewoli, odbiera się im poczucie godności i narodową dumę, wynaradawia się ich z tego, co tak kochają i co jest szansą przetrwania. Chcą przetrwać, przetrzymać i szukają nadziei, bo bez niej przyszłoby zmarnieć. I świta nadziejny czas: Komisja Edukacji Narodowej, obraduje Sejm Wielki, powstaje Konstytucja 3-Maja.

Wtedy to mistrz Karpiński układa piękne strofy, pełne ekspresji i dynamizmu oraz antynomii w opisie cudu narodzenia Boga:

„Bóg — się rodzi”, „moc — truchleje”, „ogień — krzepnie”,

„blask — ciemnieje”, a „Nieskończony — ma granice”.

Druga strofa pełna jest zachwytu nad Bożą miłością:

„Bóg porzucił szczęście swoje, wszedł między lud ukochany,

dzieląc z nim trudy i znoje”

Stąd już bardzo blisko do ludzkiej ufności, widocznej w serdecznej prośbie, która do dziś rozbrzmiewa w naszych świątyniach:

„Podnieś rękę; Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą”.

Toć ta Ojczyzna chce się dźwignąć, ale tak bardzo jest zdeptana, wykrwawiona, bezsilna wobec przemocy i pseudoprzyjaciół, którym na imię „targowica”, dlatego „wspieraj Jej siłę Swą siłą”.

Przyszły jednak następne zabory, powstania i klęski. Był czas nadziei i czas zwątpienia. W świat ruszyli polscy emi­granci i banici. Nieśli ze sobą ciężkie serca i... kolędę, którą tak rzewnie nucili na „paryskim bruku”, na Majorce, w Katyniu i gdziekolwiek przyszło się dzielić, gorzkim od tęsknoty i słonym od łez, opłatkiem.

Warto zauważyć, że Fryderyk Chopin, żyjąc z dala od ojczyzny, w swoim scherzo h-moll włączył naszą kolędę  „Lulajże Jezuniu” i, po mistrzowsku, ale i z tęsknotą, przeprowadził tę melodię przez wiele wariacji. Tak. Kolędy polskie są nośnikiem polskości i uczą patriotyzmu.

Pełna smutku i refleksji jest inna polska kolęda -  „Nie było miejsca”. Ułożyło ją dwóch jezuitów 2 lata przed II wojną światową. Zdobyła swą popularność w trudnych chwilach okupacji – szczególnie w obozach koncentracyjnych. Jej konkluzja aktualna jest niestety aż do dziś:

„A dzisiaj czemu wśród ludzi tyle łez, jęku, katuszy?

Bo nie ma miejsca dla Ciebie w niejednej człowieczej duszy”.

W najnowszym zbiorze kolęd wydanym na wczorajsze orszaki Trzech Króli, prezydent RP napisał:Nie ma chyba utworów mocniej wpisanych w polską kulturę i tradycję niż kolędy. Są one wyjątkowo ukochane przez Polaków i trudno bez nich wyobrazić sobie przeżywanie Bożego Narodzenia. Śpiewane od stuleci w świątyniach i rodzinnych domach, polskie kolędy zawierają w sobie cząstkę narodowej tożsamości i budują szczególne poczucie wspólnoty. Ich autorami byli najwięksi polscy poeci i myśliciele, a muzykę tworzyli wybitni kompozytorzy. O tym wszystkim, o bogactwie naszego kulturowego i duchowego dziedzictwa pamiętajmy, uczestnicząc w Orszaku Trzech Króli.”

Liczne koncerty kolęd w naszym kościele mają służyć:

  • wzbudzeniu pozytywnych emocji,
  • poznaniu i zapamiętaniu pereł naszej kultury
  • wyrażeniu wielkiej miłości wobec Boga i naszej Ojczyzny.

„Podnieś rękę Boże dziecię, błogosław Ojczyznę miłą.”

Kategoria: