Kazania

Groby pamięci

„A po tych wszystkich, którzy szli przed nami z krzykiem »Ojczyzna!« i z męką szaloną,

A po tych wszystkich, co ginęli sami, aby nas zbawić swoją krwią czerwoną
Za śmierć dla jutra, za ten lot słoneczny, o Polsko odmów: »Odpoczynek wieczny!«.
Gdzie są ich groby, Polsko! Gdzie ich nie ma! Ty wiesz najlepiej – i Bóg na niebie!”.

Artur Oppman „Pacierz za zmarłych”.

W listopadowej aurze zadumy, nawiedzając różne groby na naszych cmentarzach, trafiamy często na żołnierskie mogiły i wojskowe kwatery, które warto wspomnieć po wczorajszym święcie narodowym w 99. rocznicę odzyskania Niepodległości. Jakże wymowne są groby żołnierzy. Przy ich śmierci zamiast gromnicy - płonące miasta, zamiast pacierza - huk bomb i armat, zamiast dzwonów - ryk syren, zamiast płaczu bliskich - "deszcz, jesienny deszcz." Umierali za Boga i Ojczyznę - umierali świadomie i z nadzieją, o czym świadczy pieśń partyzantów:

"Gdy nie wrócę, niechaj wiosną rolę moją sieje brat.

Kości moje mchem porosną i użyźnią ziemi szmat.

W pole wyjdź pewnego ranka, na snop żyta dłonie złóż

I ucałuj jak kochanka, ja żyć będę w kłosach zbóż."

Miłość Ojczyzny to najpierw pamięć o tych wszystkich, którzy odeszli, a którym tak wiele zawdzięczamy. Wiele pokoleń pracowało, poświęcało się, tworzyło kulturę narodową, tworzyło ojczyste dzieje, abyśmy mogli podjąć to całe dziedzictwo, któremu na imię Polska i budować jeszcze lepszą przyszłość. Ojciec naszej niepodległości, Marszałek Polski - Józef Piłsudski mówił: "Ten, kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości, nie jest godzien szacunku teraźniejszości, ani nie ma prawa do przyszłości".

Wczorajsze Święto uświadamia nam wielką ofiarę i daninę krwi wylaną przez pokolenia Polaków dla odzyskania wolnej i suwerennej Ojczyzny. Dziś modlimy się za nich, aby dane im było cieszyć się ojczyzną niebieską.

Mapa kości Polaków jest wielka, a pamięć - niezmazana. 
Bogataś, Polsko, w rady i sposoby! Nie u żyjących wszystkie twoje siły.
Kiedy ci milczą – przemawiają groby, Kiedy ci wątpią – wierzą twe mogiły” K. Ujejski

Polskie cmentarze wojskowe znajdujemy na całym świecie. Wymieńmy najpierw te „na nieludzkiej ziemi”: Polski Cmentarz Wojenny w Katyniu , w Miednoje i w Charkowie, cmentarz Wojenny w Kijowie-Bykowni, Starobielsku i Lubomlu na Wołyniu, Cmentarz Orląt Lwowskich i Cmentarz Łyczakowski i wreszcie cmentarze wojskowe w Wilnie: na Antokolu i na Rossie, gdzie na słynnym pomniku czytamy napis: „matka i serce syna”.

Wiele z polskich cmentarzy znajduje się też w głębi Azji. Między innymi na Syberii i miejscach zesłania Polaków w XIX i XX wieku. W Guzar  w Uzbekistanie spoczywają prochy ponad 700 polskich obywateli.

W Newark, w środkowej Anglii znajduje się największy cmentarz polskich lotników. Wiele też żołnierskich mogił spotkamy w Normandii, w Belgii i Holandii których symbolem jest Narwik i Breda.

Na terenie Szkocji znajdują się 763 polskie groby wojskowe rozsiane na  54 cmentarzach - najwięcej w Edynburgu. Mamy też polski cmentarz w Teheranie  i  w Bejrucie. Także Afryka zna polskie mogiły. Największa nekropolia jest w Tangeru, gdzie znajdujemy 148 polskich grobów.

Ziemia włoska przygarnęła też wielu polskich bohaterów, szczególnie  zdobywców Ankony, Loreto oraz Bolonii, ale najsłynniejszy w Italii polski cmentarz wojskowy znajduje się u podnóża klasztoru Benedyktynów na Monte Cassino. Wraz ze swoimi 1072 żołnierzami spoczywa tam gen. Władysław Anders, jego małżonka Irena, a także biskup polowy Józef Gawlina. To o nich z dumą i rozrzewnieniem śpiewają kolejne pokolenia Polaków:

„Czy widzisz ten rząd białych krzyży, to Polak z honorem brał ślub.

Im dalej tam pójdziesz i wyżej, tym więcej ich znajdziesz o stóp.

Ta ziemia do polski należy, choć Polska daleko jest stąd,

Bo wolność krzyżami się mierzy, historia nie jeden zna błąd.

Przejdą lata i wieki przeminą, pozostaną ślady dawnych dni.

I tylko maki na Monte Cassino czerwieńsze będą, bo z polskiej wzrosły krwi."

To o Nich czytamy na cmentarzu w Monte Cassino: „Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli w jej obronie.” Oni kochali Ojczyznę i oddali za nią życie. 
Ale… miłość Ojczyzny, to nie tylko wdzięczna pamięć i szacunek dla ołtarzy przeszłości. Miłość Ojczyzny to także odpowiedzialność za jej obecny i przyszły kształt. Wszak jak pisał Cyprian Norwid: "Ojczyzna - to wielki, zbiorowy obowiązek". Nie możemy się czuć zwolnieni od tej odpowiedzialności. Każdy na swoim miejscu, zgodnie ze swoim powołaniem i możliwościami winien troszczyć się w ojczystym domu o dobro wspólne, o siłę, szczególnie moralną, o sprawiedliwość społeczną, której zaprzeczeniem są jeszcze dziś kominy płacowe i niezasłużone wysokie emerytury działaczy komunistycznych. Trzeba tę wolność, którą odzyskaliśmy, mądrze i odpowiedzialnie zagospodarować. Trzeba zachować wartości religijne i moralne, które przypomnieli nam wczoraj uczestnicy Marszu Niepodległości, który szli przez Warszawę z hasłem „My chcemy Boga”. Mamy też obowiązek zachowania zgody narodowej, o której mówił już Marszałek Piłsudski:

"Ci, co grobów poległych za ojczyznę nie uszanują i nad nimi kłótnie wyczyniają, przed nimi nie pokłonią się oddając im zasłużoną cześć, nigdy sami szacunku od innych nie otrzymają". To nie tylko słowa jednego z najwybitniejszych Polaków, ale i przestroga dla tych, co Ojczyzną kupczą, do obcych na nią donoszą i żądają kar, stając się współczesną targowicą.

Kochani! Gdy pamięć gaśnie, dalej mówią kamienie!

Dlatego warto przytoczyć słowa wyryte na jednym z żołnierskich grobów:

 „Życia mego Polsko ofiarę dałem ci, rzetelnie spłaciłem synowski mój dług, dziś wiecznym snem spowite serce śni, że na wolnej ziemi dał mi spocząć Bóg”.

Kategoria: